www.bikeman.plwww.mtb-cup.comwww.4energy.plwww.arnik.com.plwww.bicycle.plwww.rmdbikeco.pl
Nasz serwis jest też dostępny w formacie WAP:
http://tagtag.com/ppcmtb
Przeglądarka WAP

©

asłyszane

Żart na dziś:

Droga Moniko
Jestem od roku zaręczony. W przyszłym miesiącu mam wziąć ślub. Matka mej
narzeczonej jest nie tylko atrakcyjna, ale mądra i tak wiele rozumiejąca.
Zabrała się za organizację wesela, poskładała to wszystko razem i
zaprosiła mnie do siebie bym pomógł jej z listą gości, która to lista
rozrosła się do niewyobrażalanych rozmiarów. Przyjechałem więc do niej,
siedliśmy do listy i gdy przycięliśmy ją do około setki... przewróciła
mnie na podłogę i przygniotła mnie do ziemi. Powiedziała, że za miesiąc
będę już żonatym mężczyzną, więc ona chce teraz się ze mną kochać...
Wstała i poszła do sypialni rzucając przez ramię po drodze, że jeśli
chciałbym wyjść, to wiem gdzie są drzwi.
Stałem oszołomiony tą całą sytuacją jakieś pięć minut, ale wiedziałem jak
mam postąpić...
Poszedłem wprost do drzwi...
Na ulicy, przy mym samochodzie, stał jej mąż - mój przyszły teść.
Uśmiechał się. Powiedział, że nie pozwoliłby skrzywdzić swej córki i
dlatego zdecydował się z żoną na ten test. Uścisnął mi dłoń i pogratulował
mej postawy.
Moniko, czy powinienem powiedzieć mej narzeczonej o tym, co zrobili jej
rodzice? Czy mam jej rzec, jaki idiotyczny i poniżający "test"
przygotowali? Albo może powinienem zatrzymać tą całą historię w tajemnicy,
razem z faktem, iż prawdziwym powodem mego wyjścia z domu było to, że
prezerwatywy zostawiłem w aucie?